4 stycznia 2017

Recenzja- "Załącznik" Rainbow Rowell

        Wybór lektury Załącznika w momencie pragnienia tak zwanego restartu, był zaplanowany od dawien dawna. Zapragnęłam przeczytać zwyczajną książkę, która odmiennie od swoich poprzedniczek nie wystawi moich emocji na próbę (chociaż częściej niż zazwyczaj oczekuję tego od książek!). Czy Załącznik okazał się być odpowiednią książką na przytłaczający koniec 2016 roku? Właściwie... dlaczego nie?!  

15 grudnia 2016

Recenzja- "Piętno Midasa" Agnieszka Lingas-Łoniewska

           Jak to możliwe, że nie mając większego pojęcia na temat książki zakochujemy się w niej od momentu przeczytania pierwszej recenzji na jej temat? Na dodatek, recenzji napisanej w sposób dość chaotyczny, jakby nieprzemyślany. Nie potrafię odpowiedzieć na te pytanie w sposób jednoznaczny. To prawie jak spotkanie "tego jedynego", nagłe zauroczenie oraz niepohamowane pragnienie, by dać upust swoim emocjom oraz zezwolić, by fala namiętności ogarnęła cały wszechświat. Czy Piętno Midasa nie zawiodło moich, być może wygórowanych oczekiwań? Obawiam się, że także w tym przypadku odpowiedź nie jest jednoznaczna.

1 grudnia 2016

Recenzja- "Głaskologia" Miłosz Brzeziński

       Motywowana chęcią urozmaicenia swojego życia literackiego, sięgam po książki psychologiczne oraz dotyczące szeroko rozumianego rozwoju osobistego. Ogromną zaletą tego typu książek jest poszerzanie własnej wiedzy zarówno o sobie samym jak i otaczającym nas świecie. Dość długi czas nosiłam się z zamiarem lektury Głaskologi, by przekonać się, co dokładnie miał na myśli czytelnik mówiąc: "Głaskologia powinna być obowiązkową lekturą szkolną!".


11 listopada 2016

Recenzja- "Wołanie kukułki" Robert Galbraith

          -Wołanie kukułki?- zaciekawiona zaczynam przeglądać sieć w celu bliższego poznania fabuły utworu. Nie musiałam długo szperać, by przekonać się do lektury. Nie zrozumcie mnie źle, tutaj nie było miejsca dla poszukiwania informacji dotyczących Wołania kukułki w najciemniejszych czeluściach internetu. Nie "przekonywałam się" do książki w duszy przeklinając niejakiego Roberta Galbraith'a odpowiedzialnego za jej wydanie, gdyż nie potrafię po raz kolejny odmówić dobrej koleżance spotkania przy dużej latte analizując przy tym charakter Strike'a. -Robert Galbraith?- dumam stukając w klawiaturę komputera. Otwieram pierwszy wynik wyszukiwania i czuję jak w ułamku sekundy na mojej twarzy pojawia się grymas...
          

15 października 2016

Recenzja- "Tysiąc wspaniałych słońc" Khaled Hosseini

             Czasami sięgamy po książkę niby przypadkiem. Niby? A no tak. Przypadki nie istnieją. Mogę przypuszczać iż słowa te nie są Ci obce. I choć czasami służą jedynie usprawiedliwieniu niektórych okoliczności, a wypowiadane są często w istotnych, kryzysowych sytuacjach życiowych, to będąc świeżo po lekturze Tysiąca wspaniałych słońc nie potrafię nadać decyzji doboru lektury charakteru przypadkowości. -Jak się dzieją takie cuda?- zapytacie. To proste, moja podświadomość podsunęła mi ten tytuł, bo wiedziała, że w tym momencie życia jest odpowiedni. I nie myliła się.
April. Obsługiwane przez usługę Blogger.