15 grudnia 2016

Recenzja- "Piętno Midasa" Agnieszka Lingas-Łoniewska

           Jak to możliwe, że nie mając większego pojęcia na temat książki zakochujemy się w niej od momentu przeczytania pierwszej recenzji na jej temat? Na dodatek, recenzji napisanej w sposób dość chaotyczny, jakby nieprzemyślany. Nie potrafię odpowiedzieć na te pytanie w sposób jednoznaczny. To prawie jak spotkanie "tego jedynego", nagłe zauroczenie oraz niepohamowane pragnienie, by dać upust swoim emocjom oraz zezwolić, by fala namiętności ogarnęła cały wszechświat. Czy Piętno Midasa nie zawiodło moich, być może wygórowanych oczekiwań? Obawiam się, że także w tym przypadku odpowiedź nie jest jednoznaczna.

              Midas jest bohaterem o dwóch twarzach, postacią pełną sprzeczności. Jego kreacja jest spójna oraz kompletna, nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń. Stopniowo poznajemy przeszłość bohatera, która odbiła tytułowe piętno na jego dotychczasowym życiu. Bohater lawiruje pomiędzy życiem pełnego pasji fotografa- Jakuba, a tożsamością czarnego charakteru- Midasa. Kim naprawdę jest bohater? Czy może jest kimś pomiędzy Jakubem a Midasem? To raczej niemożliwe. Którym z nich czuje się "bardziej"? Sądzę, iż do tego przyczyniają się okoliczności w których się znajduje. To każdemu z nas z osobna- czytelnikowi- przyznano możliwość zdecydowania o ostatecznej tożsamości bohatera. 

             Ponadto istnieje kilku bohaterów, którzy stanowią tło dla historii Jakuba. W tym miejscu na uwagę zasługuje kreacja bohaterki, która odegrała istotną rolę w rozwoju fabuły. Karolina, którą początkowo uznałam za silną i niezależną kobietę, za chwilę stała się istotą pełną kobiecości oraz delikatności. Pod wpływem Jakuba ukazała swoją łagodną naturę. Czy jest to jednak prawdziwa natura kobiety? Ocena tego także pozostaje w gestii odbiorcy utworu.

              Nie często  sięgam po książki, które zawierają dwa alternatywne zakończenia, i nie uważam, by zabieg ten należał do często stosowanych w literaturze. Ma on rzecz jasna swoje wady i zalety, wszystko zależy jednak od perspektywy z której na niego spojrzymy. Element "otwartego" zakończenia powieści jest swego rodzaju kompromisem, który nie do końca mi odpowiada. Pozostawienie czytelnikowi wolnej woli w kształtowaniu finalnego momentu powieści jest jakby zrzuceniem odpowiedzialności przez autora. Koniec końców każdy z czytelników wybierze bliższe sobie samemu zakończenie, co autorowi jest zdecydowanie na rękę, gdyż uniknie w ten sposób negatywnych i nieco rozbieżnych opinii na temat zakończenia, oraz w związku z tym całości utworu. Z drugiej jednak strony, autor przyznaje czytelnikowi pozorne panowanie nad sytuacją oraz jej rozwojem, czyli możliwość wpływania na losy bohatera.

             Piętno Midasa jest historią wywołującą u czytelnika różnorodne, często skrajne emocje. Pani Agnieszka Lingas-Łoniewska stworzyła rozbudowaną kreację bohatera, precyzyjnie nakreślając jego cechy odwołując się do jego przeszłości. Poznając dzieciństwo oraz dalsze losy życia Jakuba, warunki w których bytował oraz sytuacje z którymi przyszło mu się zmierzyć dochodzimy do wniosku, iż historia bohatera składa się w logiczną całość. Mimo szczerej sympatii do Jakuba, oraz zrozumienia dla działań Midasa, wybieram zakończenie numer dwa. Niepojętym jest, by budowanie przez autorkę przez całość utworu napięcia ustąpiło miejsca przekoloryzowanemu, szczęśliwemu zakończeniu. Nie potrafię rozpatrywać tego tytułu jako książki z zakończeniem z kategorii "i żyli długo i szczęśliwie". Zapytacie dlaczego, odpowiedź jest krótka: ponieważ "karma to suka".

12 komentarzy:

  1. Lubię gdy książka wywołuje we mnie różnie emocje więc nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłość od pierwszego zaczytania - tak to czasami bywa, nawet w świecie książkoholika :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej wybieram książki po opisach, niż recenzjach. Chyba, że wcześniej zdarzy mi się przeczytać jednak recenzję. ;) Ale chyb może nastąpić coś takiego, że od razu chcemy przeczytać tą książkę i od razu nas tak jakby uwiodła, jak to w miłości. Bohater, który walczy sam ze sobą, który musi odkryć kim jest tak naprawdę, to w sumie może dotyczyć wielu ludzi, bo czasem musimy prowadzić walki z samym sobą. Charakterystyczne postaci to zdecydowanie plus dla powieści. Ale już otwarte zakończenie niekoniecznie, ja nie przepadam za takimi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mojej półce znajduje się inna książka autorki, jednakże do tej pory nie miałam okazji jej przeczytać więc trudno mi się wypowiadać na temat jej twórczości. ' Piętno Midasa' wydaje mi się interesującą pozycją, zwłaszcza ze względu na otwarte zakończenie. Być może kiedyś po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej przekonuję się do twórczości autorki i lekturę tej książki mam w niedalekich planach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tę autorkę, więc z chęcią sięgnę po tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszka L-Ł wzbudza moje skrajne emocje. Czytalam jej książki które mnie zachwyciły i takie, których wolałabym nie wspominać... ale mimo wszystko ciagnie mnie do jej twórczosci. Moze ta ksiażka dla mnie bedzie wyzwaniem😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka bardzo mi się podobała. Podobnie jak w Twoim przypadku, wywołała we mnie liczne emocje. I cenię ją ogromnie za zakończenie, które każdy może sobie wybrać. Oryginalny pomysł, który według mnie okazał się trafiony.

    OdpowiedzUsuń
  9. w niektórych książkach lubię otwarte zakończenie a w innych - nienawidzę :D Piętno odpuszczam, za bardzo kojarzy mi się z Greyem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa recenzja! :D Jeszcze nie miałam do czynienia z tą książką ale bardzo pozytywnie jestem do niej nastawiona :)
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na półce ale czasu brak na czytanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bardziej pasowało mi drugie zakończenie. Ogólnie sam pomysł z dwoma zakończeniami był rewelacyjnym posunięciem autorki. Myślałam, że książka niezbyt przypadnie mi do gustu, bo to raczej nie "mój gatunek" do czytania, ale, o dziwo, zostałam pozytywnie zaskoczona.

    Pozdrawiam!

    Jeśli masz chęć, zapraszam do siebie: annrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

April. Obsługiwane przez usługę Blogger.